czwartek, 14 lutego 2008

Biegam i skacze!

Od soboty prawdopodobnie przez jakiś czas mnie tutaj nie będzie. Gdy wreszcie uda mi sie jakiś kontakt lub miejsce do wysyłania maili znaleźć to może coś napisze. Ale swoją komórkę będę nadal miał przy sobie, wiec jeśli najdzie Was ochota na jakiś sms, to proszę bardzo!

sobota, 9 lutego 2008

Wypad stąd!

Mało dni ale się udało i w przyszła sobotę wylot! Może nie jest to wymarzona praca ale to coś nowego i coś się zaczyna dziać!
Najgorsze to sprawa dostępu do netu i kompa. Postaram sobie coś samemu zorganizować, w szybkim lub dłuższym czasie. Ale na razie nie ma szans na pogaduchy na gg czy rozmowę na skype.
Czy się boję? Jeszcze nie, ale wkrótce zapewne nastąpi fala stresu, zwątpienia i nagłych palpitacji serca! (powtórka z pomorza?)

czwartek, 17 stycznia 2008

Prośba

Zapytałeś mnie człowieku: Czy wszyscy zasługują na szczęście?
Świetne pytanie, ale czy ja mogę na nie udzielić odpowiedzi?
Każdy wart jest szczęścia, bo każdy je może dać! Odpowiedziałeś mi: Ja, pielęgniarka? Nie mam czasem sił na dobre słowo do własnych dzieci, a co dopiero na szczęście dla kogoś!
Ja, student? Na uczelni tyle wymagają a ty chcesz bym jeszcze szczęście dawał!
Ja, kasjerka? Przecież i tak mi mało płacą.
Ja, urzędnik? Ja to robię bo muszę !
Mam dla ciebie człowieku odpowiedź: Każdym uśmiechem dajesz innym szczęście!

Chcesz wiedzieć czy zasługujesz na szczęście? Odpowiedź sobie, czym dla ciebie ono jest i czy kiedyś je komuś podarowałeś?

sobota, 12 stycznia 2008

Zapachy wspomnień...

Wspaniały jest zmysł węchu, wyczuwa to co niewidoczne i przekazuje do mózgu. Tam wiązane jest to odczucie z jakimś wspomnieniem, jakąś myślą, jakimś widokiem. Często nie zastanawiamy się nad tym co ten zapach oznacza. Czasem zapach lub wspomnienie z nim związane jest tak mocne, że zatracamy się w nim.
Moim dzisiejszym zapachem było przypalone mleko. Śmieszny zapach, intensywny i często natarczywy. Mi skojarzył się z dzieciństwem, ze śniadaniem w rodzinnym gronie, z kolacja w piżamie. Setki wspomnień, setki obrazów. Trzeba tylko je znaleźć.
Poczujcie zapach Waszych wspomnień!

wtorek, 8 stycznia 2008

Przypadek?

Czy macie czasem uczucie że nic nie dzieje się przypadkiem w życiu?
Opowiem Wam historię a Wy oceńcie sami. W podróż raz wybrałem się długą, na kolejny semestr do szkoły. Musicie wiedzieć że mimo że daleko znajdowała się moja uczelnia, nie zabierałem ze sobą prowiantu na drogę. (taka już moja dziwna zasada, w pociągu tylko napój). Jednak tym razem rodzicielka moja, mimo wyraźnego sprzeciwu z mojej strony, zapakowała mi kanapki w liczbie dwóch. Nie protestowałem, bo moja rodzicielka z takich osób co odmowę przyjmują z wielkim trudem. Kanapeczki drogę całą przejechały w plecaku, jednak przed jedną z większych stacji przypomniałem sobie o nich. Człowiek głodny to o swoich zasadach szybko zapomina. Zanim dojechałem do kolejnego przystanku spożyłem jedną i już miałem zabrać się za drugą, ale coś mnie zatrzymało. Kanapka wróciła do plecaka.
Na stacji na której postój przewidywany był dłuższy do mojego przedziału weszła młoda dziewczyna, w kilku słowach przedstawiła swoją sytuację materialną. Poprosiła o kilka złotych albo o kanapkę jeśli mam.
Podałem jej tą która pozostała w moim plecaku.


Przypadek?

poniedziałek, 7 stycznia 2008

Święta już minęły...

Znam przepis na dobry film na święta! Weź zapracowanego lub zagubionego głównego bohatera, daj mu przed świętami wycisk, niech straci pracę, albo pokłóci się z rodzina. Potem jakieś ważne wydarzenie które go zmieni. Jego przemiana i wstąpienie na drogę do lepszego życia! W ostatniej scenie niech nasz bohater spożywa obiad z rodzina albo jeszcze lepiej dzieli się z nimi prezentami wypowiadając maksymy w stylu : nikt na święta nie może być sam lub święta bez prezentów to nie święta . Ważnym jest także by przewijal się przez cały film Mikołaj, wesoło pokrzykując ho ho ho!

Czy to nie przypomina Wam jakiegoś filmu który może oglądaliście w święta?

niedziela, 6 stycznia 2008

Rozwiazanie zdjęciozagadki !!!!

To jest przemiły tył tej przemiłej świnki skarbonki!!!!

Wielu z Was mylnie widziało tam pewna cześć ciała ale to tylko Wasza wyobraźnia!!!

czwartek, 3 stycznia 2008

Niesprawiedliwe...

Czy zauważyliście że ludzie szczupli, żeby nie powiedzieć chudzi są w naszej kulturze dyskryminowani? Po pierwsze, do kogo kierowane są wszystkie diety? Czy słyszeliście kiedyś żeby ktoś prezentował w jakichś mediach dietę pogrubiającą dla osób nazbyt szczupłych? Jeśli już taka była to tylko skierowana do osób uprawiających kulturystykę. Czy spotkaliścię się kiedyś z programem w telewizji w stylu "zmienimy cię" albo "masz problemy ze swoją waga to ci pomożemy" skierowany tylko do osób nadmiernie szczupłych? Większość a może nawet wszystkie takie programy są dla osób które mają wagę powyżej normy. Czy próbowaliścię kiedyś kupić w sklepie spodnie albo koszule czy bluzę poniżej średniej? Już więcej jest numerów grubo ponad normę, a Was sprzedawczyni zaprasza na dział damski bo "przecież numeracja tam mniejsza a krój spodni ten sam", to czy problemem będzie uszycie większej liczby mniejszych rozmiarów? . W spożywczych
sklepach podobnie, reklamy aż rzucają się w oczy: "z nami schudniesz" albo "zero tłuszczu"! Czy to jest propagacja zdrowego żywienia, czy ukierunkowana reklama do osób nie zadowolonych ze swojej zbyt dużej wagi? Jedynie w sklepach z kategorii "body mass" znajdziemy specjalistyczne proteinowe preparaty zwiększające masę mięśniową. Ale to chyba nie to?
Chyba nie wszyscy chcą się na tym świecie odchudzać? Ale taka jest magia reklamy, oni tworzą produkt, markę, styl życia i wmawiają nam że tego potrzebujemy! Tylko czy tego potrzebujemy? Ja chyba nie....
Ps.otrzymałem kilka odpowiedzi na zadanie w poprzednim poście pytanie i oczekuje kolejnych, a Wasze propozycje wpisujcię w komentarzach do postu z zagadka.

wtorek, 1 stycznia 2008

Zgadywanka?..?


W ramach noworocznych entuzjastycznych zabaw oto zagadka na ten rok: Co to jest?

zdjęć kilka wróbelka ćwirka

Kilka zdjęć z zimowego ZEKu. Autorstwa raczej nie mojego.




Sceptycznie

Nowy rok i znowu trzeba coś sobie obiecać, coś sobie przyrzec. Postanowienia noworoczne? Nikt o nich jutro nie będzie pamiętał. Wszystkiego trzeźwego na nowy rok!

niedziela, 30 grudnia 2007

Czas biegnie

Czy czujecie ten dreszcz gdy zbliża się nowy rok? To dziwne oczekiwanie na kolejny dzień? Bo ja nie czuje, dzień jak co dzień! Gdyby kiedyś się nie umówili że to będzie ten dzień to byłaby to normalna doba! Trochę huku trochę alkoholu i już się lud bawi!

czwartek, 27 grudnia 2007

Święta

Minął tak szybko że nawet nie zauważyłem że już jest po. Nie był to najbardziej oczekiwany czas ale i tak przyniósł dobre emocje mimo kilku zgrzytów. Kolejny tak spędzony czas dopiero za kilka miesięcy. Tylko śniegu brak!

środa, 19 grudnia 2007

Każdy z nas ma w sobie seryjnego zabójcę



Serial (pod wiele mówiącą nazwą "Dexter" tutaj wiecej szczegółów) ostatnio polecony mi przez klub "nie dla amerykańskiego kina, epatującego wielkimi emocjami, z wielkimi sztandarami i flagami, gdzie w każdej scenie albo płaczą albo się mordują, oczywiście w imię wyższego dobra, którym zawsze i wszędzie jest Ameryka",a zatem tenże klub polecił mi serial, jakie było moje zdziwienie gdyż był to serial jak najbardziej amerykański! Po podniesieniu szczęki, która na ta wiadomości upadła mi na podłogę, postanowiłem go pooglądać. Koncepcja sprytna, trochę przewrotna ale możliwa. Bohater wyrazisty, można bez przesady powiedzieć że dynamiczny! Fabuła wartka i trzymająca w napięciu, choć w pewnych momentach przewidywalna. Co do przemyśleń, to muszę stwierdzić że po części można się identyfikować z bohaterem, każdy z nas ma swoją ciemną stronę, ale myślę że nie o to w tym filmie chodzi. Bohater zachowuje się jakby był z innej planety, podróżuje przez szereg ludzkich emocji, próbując odgadnąć ich zastosowanie i przydatność. Oglądając jego zmagania, można bez zbytniej przesady powiedzieć, że jesteśmy otoczeni emocjami, z każdej strony ktoś nam je prezentuje, czy tego chcemy czy nie. Druga ważna rzeczą jest sprawa dostosowania się do socjologiczno społecznej średniej w której żyjemy, wszelkie skrajności są eliminowane, dlatego ukrywamy to co wydaje się nam że nie mieści się w ramach tej średniej. Niektórym się to świetnie udaje. Niektórzy nie poddają się bez walki, która wygrywają stając się ogólnoszanowanymi indywidualnościami, albo przegrywają stając się socjowyrzutkami!
Na pewno masz w sobie seryjnego zabójcę, tylko pytanie czy zabija on innych czy zabija Ciebie samego powoli od środka? Zastanów się...

sobota, 1 grudnia 2007

Veni, vidi, vici !

Po długich wyczerpujących walkach wygrałem wojnę! W walce o kawałek plastyku straciłem trochę czasu i trochę więcej pieniędzy! Nikt mi nie zabierze jednak tego doświadczenia zdobytego na ulicach! Na koniec rada dla wszystkich : bójcie się , mam prawo jazdy i nie zawacham się go użyć!

środa, 7 listopada 2007

kolejny krzyżyk

Nie ma to jak obudzić się o rok starszym! Choć nie było to takie straszne to jednak ma to jakieś znaczenie dla mnie. Najlepiej spędzić ten dzień na odwracających uwagę zajęciach. A potem tylko zapomnieć do następnego razu. Sto lat...

sobota, 3 listopada 2007

Pogoda ducha

Nastrój wszechobecnej zadumy ogarnia coraz większą liczbę osób! A przecież listopad to znak że już niedługo grudzień a wszyscy wiemy co to znaczy! Jest też w listopadzie dzień który powinien być ważny dla wszystkich , oczywiście moje urodziny! Nie zapomnij wysłać mi życzeń!

poniedziałek, 22 października 2007

Wybory

Cały ten zgiełk wokół wyborów doprowadził do mobilizacji tych ludzi która zazwyczaj unikała urn. Młodzież w większości poszła na wybory tylko po to żeby na złość zrobić wiadomo komu. Szkoda tylko że musiało dojść do wielkich awantur by ich do tych wyborów zmobilizować!

piątek, 5 października 2007

Jesien

Jakos sie czlowiek przyzwyczaja do pazdziernikowych wyjazdow na uczelnie. Dziwne uczucie spedzac jesien w domu!
.

piątek, 17 sierpnia 2007

Lwów

Długo zapowiadana wycieczka zagraniczna do Lwowa doszla do skutku. Niestety caly obraz pozytywny zaburzyło dlugie stanie na granicy. Nie wszyscy potrafili zrozumiec ze my tylko w celach turystycznych a nie na przemyt. Ale udalo sie po półtorej godzinie stania. Sama Ukraina nie bardzo rozni sie od Polski, duzo lasow kilka górek wszędzie trawa i ludzie Ale poziomem cywilizacyjnym jest jakies 20 lat za murzynami, nie obrazajac tych ostatnich. Miasto Lwów jest ładne, niestety zaniedbane ale staraja sie to zmienić ale jeszcze troche czasu im to zajmie. Ludzie bardzo mili i uczynni. A ukraiński jest o wiele bardziej podobny do polskiego niz rosyjski. Komunikacja trochę slaba bo drogi jeszcze nie w standardzie europejskim a raczej afrykańskim. Zabytki sa ładne kilka w remoncie, ale rozrzucone i malo oznakowane. Jednym slowem warto odwiedzic jesli mieszka sie blisko granicy.






Ukrainskie drogi!!!!



niedziela, 12 sierpnia 2007

Kolejne wesele..

Kolejne wesele ale tym razem blisko bo u mnie w miescie. Zapowiadalo sie dla mnie nieciekawie ale ogolnie wyszlo nawet spoko. Jak uda mi sie to umieszcze zdjecia.

wtorek, 17 lipca 2007

Weselisko

W ostatni weekend odbylem dluga podroz na Swieto do Gosi i Przemka. Okazja byl ich dlugo oczekiwany slub, i odbywajace sie potem wesele. Troche daleko i dlugo sie jechalo ale warto bylo, chocby dla widoku olsniewajacej panny mlodej, ale okazja bylo takze spotkanie ze znajomymi ze studiow, moze nie bylo to duze grono ale co swoje towarzystwo to inna rozmowa. Coraz mniej bedzie takich okazji do spotkan dlatego trzeba wszystkie maxymalnie wykorzystac. Zdjec jeszcze nie mam ale jak zdobede to Wam pokaze. A Panstwa Gosie i Przemka pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za goscine. pozdro

czwartek, 12 lipca 2007

Sen

Ktos mnie trzyma i wciaga pod wode. Jest coraz glebiej. Coraz ciemniej. Probuje odbic sie od dna. Budze sie...
.